BoltRead

Bez przewodnika

by Cecylia Niewiadomska

pl · ~35 min at 250 WPM

Tadek i jego starszy brat Janek wyruszają pociągiem do Zakopanego z niezwykłą misją: mają odnaleźć ciocię i Zosię, by zabrać je nad morze, zanim niecierpliwy stryj wyjedzie bez nich. W trakcie podróży i poszukiwań ujawnia się głęboka różnica charakterów braci — porywczy, energiczny i przedsiębiorczy Janek bezustannie strofuje łagodnego, wrażliwego i biernego Tadzia, który woli ustępować, milczeć i podziwiać piękno gór niż walczyć o swoje. Wspólna wyprawa staje się dla obu chłopców próbą zaradności, woli i braterskiego porozumienia.

Opowiadanie Cecylii Niewiadomskiej, znanej autorki utworów dla młodzieży, porusza temat kształtowania charakteru, odpowiedzialności i dorastania do samodzielności. Z subtelnym humorem i czułością pokazuje, że prawdziwa siła nie polega wyłącznie na śmiałości, lecz także na dobroci, wrażliwości i umiejętności dostrzegania piękna. To ciepła, wychowawcza historia o braterskiej miłości oraz odnajdywaniu własnej drogi „bez przewodnika".

Read this book

How it begins

—Cóż, milczysz? — rzekł porywczo. — Czternaście lat skończyłeś, a zdaje ci się chyba, że nie masz jeszcze siedmiu, i żeś powinien być niemy, jak ryba. Teraz nie wiem doprawdy, skąd ci się wzięła odwaga wypowiedzenia stryjowi, że zgadzasz się na jego projekt, a raczej, że masz ochotę zobaczenia morza po sześciokrotnem spędzeniu lata w Zakopanem. Takie natury, jak twoja, na nic zdobyć się nie potrafią, nawet na prostą szczerość. Blada twarz młodego chłopca pokryła się lekkim rumieńcem, lecz w jasnych jego oczach nie było gniewu ni urazy. —Nie gniewaj się, Janku — zaczął trochę nieśmiałym głosem, ale widząc, że brat wygląda przez okno wagonu, nie dokończył nawet zdania. Po chwili Janek usiadł znów na ławce, spojrzał na brata niezwykle łagodnie, jak gdyby pragnął zatrzeć poprzednie wrażenie, i zapytał dość miękko. —Głodny jesteś? —Pić mi się chce — odparł Tadzio — ale zaczekam do Chabówki. —Do Chabówki! Dobry sobie! Jakbyś nie wiedział o tem, że do Chabówki jeszcze z półtorej godziny. Ale tybyś się wyrzekł jedzenia i picia, byle nie mieć kłopotu. Powiadam ci, Tadek, co ty na świecie zrobisz? Dobrze, póki jesteśmy razem, i wiesz, że za ciebie myślą brat, ojciec, siostra, no, ale jesteś mężczyzną, masz być w przyszłości opiekunem swojej rodziny i co ty poczniesz wtedy? Tadek zarumienił się znowu po same włosy i spoglądał na brata łagodnym, proszącym wzrokiem, ale na odpowiedź się nie zdobył.

Text from Project Gutenberg, public domain.