BoltRead

Pan Tadeusz / Czyli Ostatni Zajazd na Litwie. Historja Szlachecka z r. 1811 i 1812 we Dwunastu Księgach Wierszem

by Adam Mickiewicz

pl · ~145 min at 250 WPM

Litwo! Ojczyzno moja!... Tymi słowami Adam Mickiewicz otwiera epopeję, której akcja toczy się w 1811 i 1812 roku na Litwie, w przededniu wyprawy Napoleona na Moskwę. Do rodzinnego dworu w Soplicowie wraca młody Tadeusz, kończący nauki, i od razu zauważa tajemniczą dziewczynę — później pozna Zosię i Telimenę. Tło stanowi zastarzały spór dwóch rodów, Sopliców i Horeszków, o zamek, podsycany przez awanturniczego Hrabiego. Z waśni rodzi się zajazd, a wszystko spaja postać tajemniczego księdza Robaka, dawnego Jacka Soplicy, który dąży do pojednania i przygotowania powstania u boku Napoleona.

Poemat to wielka pochwała utraconej ojczyzny i odchodzącego świata szlacheckiej Polski — jego obyczajów, grzeczności, polowań, biesiad i przyrody. Mickiewicz łączy humor z liryczną tęsknotą, ukazując drogę od prywatnej zemsty do patriotycznego poświęcenia oraz nadzieję na odzyskanie wolności. Pozostaje narodową epopeją, najpełniejszym obrazem polskości i arcydziełem języka.

Read this book

How it begins

Powrot panicza — Spotkanie się piérwsze w pokoiku, drugie u stołu — Ważna Sędziego nauka o grzeczności — Podkomorzego uwagi polityczne nad modami — Początek sporu o Kusego i Sokoła — Żale Wojskiego — Ostatni Woźny Trybunału — Rzut oka na ówczesny stan polityczny Litwy i Europy. Litwo! Ojczyzno moja! ty jesteś jak zdrowie; Ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie Kto cię stracił. Dziś piękność twą w całéj ozdobie Widzę i opisuję, bo tęsknię po tobie. Panno święta, co jasnéj bronisz Częstochowy I w Ostréj świecisz Bramie! Ty, co gród zamkowy Nowogródzki ochraniasz z jego wiernym ludem! Jak mnie dziecko do zdrowia powróciłaś cudem, (Gdy od płaczącéj matki, pod Twoję opiekę Ofiarowany, martwą podniosłem powiekę; I zaraz mogłem pieszo, do Twych świątyń progu Iść za wrócone życie podziękować Bogu;) Tak nas powrócisz cudem na Ojczyzny łono. Tymczasem przenoś moję duszę utęsknioną Do tych pagórków leśnych, do tych łąk zielonych, Szeroko nad błękitnym Niemnem rosciągnionych; Do tych pól malowanych zbożem rozmaitém, Wyzłacanych pszenicą, posrebrzanych żytem; Gdzie bursztynowy świerzop, gryka jak śnieg biała, Gdzie panieńskim rumieńcem dzięcielina pała, A wszystko przepasane jakby wstęgą, miedzą Zieloną, na niéj zrzadka ciche grusze siedzą.

Text from Project Gutenberg, public domain.