Threny
Threny to cykl dziewiętnastu żałobnych wierszy, które Jan Kochanowski napisał po śmierci swojej ukochanej córeczki Urszulki, zmarłej w wieku zaledwie dwóch i pół roku. Poeta opłakuje utratę dziecka, w którym widział już zapowiedź wielkich cnót i talentu — nazywa ją swoją „słowieńską Safo". Kolejne treny ukazują rozpacz ojca, wspomnienia roześmianej dziewczynki, pustkę domu po jej odejściu, a w końcu próbę pogodzenia się z losem i odzyskania wiary po widzeniu sennym matki z Urszulką na ręku.
Dzieło to arcydzieło polskiego renesansu i jeden z najwybitniejszych poematów żałobnych w literaturze europejskiej. Kochanowski przełamuje konwencję, czyniąc bohaterką nie wielkiego męża, lecz małe dziecko, i z bólu ojca tworzy poruszające studium cierpienia. Treny stawiają odwieczne pytania o sens życia, sprawiedliwość, kruchość ludzkiego szczęścia oraz granice filozofii wobec śmierci, pozostając do dziś świadectwem uniwersalnego, bardzo ludzkiego smutku.
How it begins
WDZIECZNEY, UCIESZONEY, NIEPOSPOLITEY DZIECINIE: KTORA CNOT WSZYTKICH Y DZIELNOSCI PANIENSKICH POCZATKI WIELKIE POKAZAWSZY: NAGLE, NIEODPOWIEDNIE, W NIEDOSZLYM, WIEKU SWOIM, Z WIELKIM A NIEZNOSNYM RODZICOW SWYCH ZALEM ZGASLA: IAN KOCHANOWSKI, NIEFORTUNNY OCIEC SWOIEY NAMILSZEY DZIEWCE ZLZAMI NAPISAL. Niemasz cie Orszulo moia. Threny Ianá Kochánowskiégo. THREN I. Wszytki płácze, wszytki łzy Heráklitowé, Y lámenty, y skárgi Simonidowé, Wszytki troski ná świećie, wszytki wzdychánia, Y żale, y frásunki, y rąk łamánia, Wszytki á wszytki záraz w dom sye móy nośćie, A mnie płákać méy wdźięcznéy dźiéwki pomośćie: Z którą mię niepobożna śmierć rozdźieliłá, Y wszytkich moich poćiech nagle zbáwiłá. Ták więc smok, upátrzywszy gniazdo kryiomé, Słowiczki liché zbiéra, á swé łákomé Gárdło páśie: tym czásem mátká szczebiece Uboga, á ná zbóycę co raz sye miece, Próżno: bo y ná sámę okrutnik zmiérza, A tá niebogá ledwé umyka piérza. Próżno płakać, podobno drudzy rzeczećie: Cóż prze Bóg żywy, nie iest próżno na świećie? Wszytko prózno: mácamy gdźie miękcéy wrzeczy, A ono wszędy ćiśnie: błąd wiek człowieczy. Niewiem co lżéy, czy w smutku iáwnie żáłowáć, Czyli sye z przyrodzeniem gwałtem mocowáć. THREN II. Ieslim kiédy nád dźiećmi piórko miał zábáwić, A kwoli temu wieku lekkié rymy stáwić: Bodayże bych był ráczéy kolébkę kołysał, Y z drugiémi nieważné mamkom pieśni pisał: Któremiby dźiećinki noworodne spiły, Y swoich wychowáńców lámenty toliły.
Text from Project Gutenberg, public domain.