Tajemnica Baskerville'ów: dziwne przygody Sherlocka Holmes
Tajemnica Baskerville'ów to jedna z najsłynniejszych powieści o Sherlocku Holmesie. Do detektywa i doktora Watsona zgłasza się doktor Mortimer, który opowiada o rodowej klątwie ciążącej nad rodem Baskerville'ów: ich potomkowie giną nękani przez piekielnego, świecącego psa błądzącego po wrzosowiskach Dartmoor. Po tajemniczej śmierci sir Karola Baskerville'a do posiadłości przybywa jego spadkobierca, sir Henryk. Watson towarzyszy mu w ponurym dworze, by chronić go przed niewidzialnym niebezpieczeństwem, podczas gdy Holmes prowadzi własne dochodzenie, oddzielając zabobon od chłodnej, zbrodniczej kalkulacji.
Powieść mistrzowsko łączy gotycką grozę z metodą logicznej dedukcji, którą Holmes triumfalnie demonstruje już w pierwszej scenie z laską doktora Mortimera. Mgliste moczary, legenda i strach służą tu jako zasłona dla bardzo ludzkiej chciwości. To opowieść o tym, jak rozum i obserwacja zwyciężają przesąd — i dlatego pozostaje wzorcem powieści detektywistycznej, czytanym z niesłabnącą przyjemnością od ponad stu lat.
How it begins
Zachowano oryginalną ortografię i interpunkcję, również w wypadkach, gdy odbiegały one od współcześnie przyjętych. Poprawiono natomiast omyłki, które wyglądały na błędy drukarskie. Poprawione frazy oznaczone są przerywaną linią, zaś po najechaniu nań myszką powinna pojawić się fraza oryginalna ( przykład ). Pełna lista naniesionych poprawek oraz dalsze uwagi znajdują się na końcu tego dokumentu . TAJEMNICA BASKERVILLE'ÓW Dziwne przygody Sherlocka Holmes PRZEZ Conana Doyle'a Przekład z angielskiego EUGENII ŻMIJEWSKIEJ. Dodatek do „SŁOWA” WARSZAWA. DRUKIEM NOSKOWSKIEGO 15. ulica Warecka 15. 1902. Дозволено Цензурою Варшава, 26 июля 1902 года I. Pan Sherlock Holmes. Pan Sherlock Holmes zwykł był wstawać późno, o ile nie czuwał przez całą noc, a zdarzało mu się to nieraz. Otóż owego dnia wstał wyjątkowo wcześnie. Jadł śniadanie. Stałem przy kominku. Schyliłem się i podniosłem laskę, którą nasz gość zostawił wczorajszego wieczoru. Był to kij gruby, z dużą gałką, utoczoną z drzewa; pod gałką była srebrna obrączka, a na niej napis: „Jakóbowi Mortimer M. R. C. S. od przyjaciół C. C. H.”, pod spodem zaś data: „r. 1884”. Taką laskę staroświecką, mocną, zapewniającą bezpieczeństwo, zwykli nosić starzy lekarze. — No, i cóż, Watson? Co pan myślisz o tej lasce? Jakie wyprowadzasz wnioski? — zapytał. Holmes siedział, odwrócony do mnie plecami; widzieć mnie nie mógł, a ja zachowywałem się tak cichutko, że nie mógł domyślić się, czem jestem zajęty. — Masz pan chyba oczy z tyłu głowy... — rzekłem.
Text from Project Gutenberg, public domain.